A A AAktualnościkomentarze (1)

Zobacz, jak bez stresu zdać egzamin na prawo jazdy

Kandydat na kierowcę sprawdza stan techniczny podstawowych elementów pojazdu odpowiedzialnych bezpośrednio za bezpieczeństwo jazdy.

Kandydat na kierowcę sprawdza stan techniczny podstawowych elementów pojazdu odpowiedzialnych bezpośrednio za bezpieczeństwo jazdy.

Zdobycie uprawnień do prowadzenia pojazdów nie jest proste. Egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem zdaje, co trzeci uczestnik kursów.

 
Dziś staramy się podpowiedzieć, co należy robić i na co zwracać szczególną uwagę, aby kurs nauki jazdy przyniósł uczestnikom jak najwięcej niezbędnej wiedzy i umiejętności, a sam egzamin był mniej stresujący. Korzystaliśmy w tym poradniku z podpowiedzi i porad Jerzego Moskwy, wieloletniego instruktora nauki jazdy, obecnie szefa egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie.

Z czego wynikają błędy

Błędy popełnianie przez kandydatów na kierowców wynikają ze słabej znajomości albo wręcz nieznajomości prawa ruchu drogowego, a nie biorą się stąd, że kandydaci nie potrafią jeździć, bo to akurat potrafią – to jedna z ważniejszych obserwacji egzaminatorów na prawo jazdy.
Ci, z uczestników kursu a potem egzaminu na prawo jazdy, którzy nie potrafią jeździć samochodem, praktycznie do ruchu drogowego nie wyjeżdżają z egzaminatorem. Nie ma takiej możliwości, gdyż zazwyczaj zostają wyeliminowani na placu manewrowym obok WORD.
Dopiero ci, który zademonstrują, że dobrze opanowali kierowanie pojazdem na placu wyjeżdżają i włączają się do ruchu drogowego.


Znajomość testów, nie gwarantuje zdania egzaminu

Okazuje się, że w rzeszowskim WORD aż 81 procent kandydatów na kierowców zdaje testy teoretyczne. Ale czy można z całą pewnością powiedzieć, że oni dobrze znają przepisy? Niestety, nie. Oni znają testy. A to jest spora różnica.
Stąd wniosek, że w dobrze pojętym własnym interesie należy dokładanie nauczyć się i zapamiętać znaczenie wszystkich znaków drogowych i przepisów. Można to uczynić wcześniej aniżeli udamy się na kurs nauki jazdy.

Podobnie z oceną własnego stanu zdrowia. Powinniśmy dokładnie przebadać się. Chodzi nie tylko o potwierdzenie przez lekarza, czy mamy dobry wzrok, słuch i rozróżniamy kolory. Niestety, egzaminatorom WORD w Rzeszowie znany jest przypadek, że do egzaminu na prawo jazdy przystąpiła osoba chora na padaczkę, choć przedstawiła zaświadczenie od lekarza, że jest całkowicie zdrowa. O padaczce dowiedzieli się przypadkowo od innej osoby. A więc badanie stanu zdrowia kandydata na kierowcę nie może być przeprowadzane zbyt pobieżnie.


Najczęściej popełniane błędy

Jednym z często popełnianych błędów przez uczestników egzaminu na prawo jazdy jest nie zatrzymywanie i nie upewnienie się przed sygnalizatorem sygnalizującym warunkowy skręt na skrzyżowaniu. Chodzi o czerwone światło z zielona strzałką.
Wydawałoby się, że zdający nie powinni mieć z tym problemu, ale praktyka pokazuje, co innego. A przecież zatrzymanie to nic innego jak unieruchomienie pojazdu, czyli najprościej mówiąc koła auta nie mogą się obracać. Egzaminatorzy muszą ocenić wjazd bez zatrzymania pojazdu na czerwonym świetle z zielona strzałką, jako wjazd na czerwonym świetle. Bo podstawowym sygnałem w tej konkretnej sytuacji jest światło czerwone. A zgodnie z instrukcją egzaminowania wjazd na czerwonym oznacza koniec egzaminu.

Tymczasem zdający, w opisanej powyżej sytuacji, często kładą nogę na hamulec i lekko go przyciskają, ale nie zatrzymują pojazdu. I na zapisie wideo z przebiegu egzaminu widać, że koła się kręciły, gdyż auto się przesuwa. I co egzaminator ma zrobi? Musi tą sytuację, czyli nie zatrzymanie pojazdu przed czerwonym światłem z zieloną strzałką uznać jako wjazd na sygnale czerwonym. A to oznacza przerwanie egzaminu.


Ważne informacje
Innym często popełnianym błędem jest wymuszanie pierwszeństwa przejazdu. Chodzi o złą ocenę odległości od nadjeżdżającego pojazdu.

Często zdający zapomina, że zanim pokona po łuku wjazd na skrzyżowanie w ciągu 3-4 sekund, to samochód jadący z prędkością 50 km/h przejeżdża w ciągu sekundy prawie 14 metrów. A 14 razy 4 daje 56 metrów. I w związku z tym egzaminator musi zareagować, gdyż inaczej będzie to wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, czyli zmuszenie kierującego jadącego drogą główną do gwałtownego hamowania, czy gwałtownego omijania naszego pojazdu. W związku z tym konieczna jest dalsza nauka jazdy, do czasu wyeliminowania popełnianego błędu.

Ważne informacje
Ewidentnym błędem popełnianym przez zdających jest też wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

 
Często zdarza się, zwłaszcza przy zjeździe z wiaduktu tarnobrzeskiego w Rzeszowie, że kursant zbliżając się do skrzyżowania „zapamiętał” światło zielone na skrzyżowaniu, które widział będąc na wiadukcie
. Jednak ten sygnał nie świeci się ciągle i zdarza się często, że zdający wjeżdża na światłe czerwonym. Egzaminator w tej sytuacji zmuszony jest do gwałtownego hamowania tuż przed skrzyżowaniem. Ale zdający nie daje sobie wytłumaczyć błędu - przecież on widział światło zielone. Dopiero zapis kamery wideo umieszczonej w samochodzie egzaminacyjnym pokazuje, jaki sygnał świetlny był w rzeczywistości na skrzyżowaniu. Czyli nie wystarczy raz popatrzeć na światła podczas zbliżania się do skrzyżowania.

Z braku dokładnej znajomości przepisów bierze się sytuacja, że znak zakazu wjazdu w ulicę jednokierunkową, kursanci traktują jako drogę bez możliwości przejazdu i mówią egzaminatorowi, że to droga „ślepa”. Egzaminator na to najczęściej: - To skąd na tej ulicy znalazły się inne pojazdy. Ktoś je wniósł? Dopiero wtedy przychodzi refleksja, że widocznie można wjechać na tą ulicę z drugiej strony. Ten błąd tylko potwierdza, że nie uczymy się przepisów.

Ważne informacje
Często zdarza się, że egzaminator pyta, co konkretny znak oznacza, a w odpowiedzi słyszy - tego znaku nie było w testach…. A przecież ten znak występuje na ulicach.

 

Więcej na temat: firma, egzamin

Komentarze (1)

  • 2011-02-10, 22:29

    "Błędy popełnianie przez kandydatów na kierowców wynikają ze słabej znajomości albo wręcz nieznajomości prawa ruchu drogowego, a nie biorą się stąd, że kandydaci nie potrafią jeździć, bo to akurat potrafią – to jedna z ważniejszych obserwacji egzaminatorów na prawo jazdy."
    moje obserwacje prowadzą do jednego wniosku: pozwalniać egzaminatorów ...

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.