A A AAktualnościkomentarze (16)

Podwyżka emerytur - komu i ile dał rząd

Podwyżka emerytur - komu i ile dał rząd

Fot.: Łukasz Białorucki/sxc.hu

Rewaloryzacja świadczeń emerytalnych w marcu jest śmiechu warta. Najniższa emerytura wzrośnie o 11 złotych.

W marcu wszyscy emeryci i renciści otrzymają nieco większe przekazy. Niestety, taki niskiej waloryzacji nie było od wielu lat! Emerytury i renty wzrosną zaledwie o 1,6 proc. Taka podwyżka nie wyrówna nawet drożyzny, jaką emeryci odczuwają w swoich portfelach.

- 1,6 proc. podwyżki oznacza 1,60 zł na każde 100 zł emerytury. W efekcie osoby z najniższymi emeryturami - 831 zł brutto  zyskają 13 złotych. To równowartość 5 bochenków chleba, 5 litrów mleka, jednego opakowania kawy lub ptasiego mleczka. Jednak na najtańszy 5-kilogramowy proszek do prania emeryt musi odkładać taką podwyżkę przez dwa miesiące. Po roku ciułania może wystarczy np. na mikser czy koc elektryczny. Pod warunkiem, że wyrzeknie się dodatkowych 5 bochenków. A co z lekami, opłatami za energię elektryczną, za mieszkanie, wodę, gaz? 13 zł podwyżki to jakiś żart - nie ma wątpliwości Tomasz Starzyk z Bisnode D&B Polska.

Oszustwo, a nie waloryzacja

- Od 23 lat jestem na rencie. Dawniej na niewiele było mnie stać, a teraz na jeszcze mniej. Mam prawie 800 zł renty. W tym roku dostanę 11 zł podwyżki. Mam pięcioro dzieci na dorobku, więc połowę renty oddaję im, a połowę przeznaczam na rachunki. Z czego żyję? Otrzymuję jedzenie z Caritasu - mówi pan Franciszek spod Jasła.

W podobnym tonie komentuje tegoroczną waloryzację były prezes ZUS. - Za ogrzewanie domu w Rzeszowie miesięcznie zapłacimy 16-20 zł więcej. To już pokazuje, że podwyżka rent i emerytur jest niewystarczająca, a obecny sposób wyliczania waloryzacji jest oszustwem - akcentuje Stanisław Alot.

GUS wyliczył, że średnia emerytura wynosi w regionie 1 637,33 zł brutto. To najniższa emerytura w Polsce. Niska waloryzacja najbardziej uderzy więc w podkarpackich seniorów.

Średnio emerytura wzrośnie im zaledwie do 1664 zł – średnio tylko o 27 zł.

- Niskie podwyżki rent i emerytur nie powinny dziwić przy dzisiejszym sposobie waloryzacji. Zależy ona od dwóch czynników: średniorocznego wskaźnika inflacji dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów oraz realnego wzrostu płac - zwraca uwagę Dominik Łazarz, ekonomista WSIiZ w Rzeszowie.

Wartość emerytur bardzo spada

Renty i emerytury rosną wszystkim o taki sam procent, czyli najbiedniejsi dostają podwyżkę najniższą, a najbogatsi - najwyższą. W ten sposób z upływem lat ta różnica coraz bardziej się pogłębia.

- Każdego roku realna wartość rent i emerytur jest niższa o 12 - 18 proc. A przy waloryzacji 1,6 proc. spadnie jeszcze bardziej. Przykład? Przypuśćmy, że osoba, która przechodziła na emeryturę w 2000 r., miała świadczenie na poziomie średniego wynagrodzenia, które wówczas wynosiło na Podkarpaciu prawie 1700 zł. W ubiegłym roku sięgało ok. 3150 zł. A po tych wszystkich waloryzacjach na przestrzeni kilkunastu lat, emerytury straciły na wartości co najmniej 40 proc. - nie ma wątpliwości Stanisław Alot.

 

Komentarze (16)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.