A A AAktualności2011-04-15, 15:03komentarze (9)

Możesz legalnie zatrudnić Ukraińca

Legalne zatrudnienie Ukraińca załatwisz w urzedzie pracy.

Legalne zatrudnienie Ukraińca załatwisz w urzedzie pracy.

Szef firmy może legalnie zatrudnić Ukraińca. Jeśli zrobi to na czarno zapłaci 3 tysiące złotych kary.

Maria Kozik z Powiatowego Urzędu Pracy w Mielcu ocenia, że zatrudnienie pracownika zza wschodniej granicy przez polskiego pracodawcę na okres do 6 miesięcy nie jest skomplikowane. Wszystko można załatwić w pośredniaku.

Rozpoczyna się sezon budowlany i wielu pracodawców, nie tylko z Podkarpacia, zatrudnia Ukraińców na czarno. Ryzykują spora karę finansową. Jak informuje Dawid Baran z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie, kara za zatrudnienie pracownika zza wschodniej granicy na czarno wynosi maksymalnie do 3 tys. zł.
A tymczasem okazuje się, że zatrudnienie pracownika zza wschodniej granicy na czas określony nie jest zbyt skomplikowane.

 
Na czas określony

Szef firmy, który chce zatrudnić obcokrajowca zza wschodniej granicy na czas określony, czyli do 6 miesięcy składa odpowiednie oświadczenie w urzędzie pracy. Chodzi o obywateli 5 państw: Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdawii i Gruzji. W pośredniaku rejestrują takie oświadczenie o zamiarze zatrudnienia.

Często zdarza się, że o zatrudnienie fachowca z Ukrainy stara się pracodawca z firmy funkcjonującej  w Mielcu albo w Rzeszowie. Ukrainiec bierze od polskiego szefa zakładu pracy takie oświadczenie zarejestrowane w naszym pośredniaku i wraca do swego kraju. Przykładowo – lwowiak do Lwowa.
Na miejscu, w Konsulacie RP we Lwowie kandydat do legalnej pracy w polskiej firmie ma w paszporcie wbijaną wizę oraz otrzymuje pozwolenie na pracę, nie dłużej jednak niż na okres 6 miesięcy. Po czym przyjeżdża do Polski i rozpoczyna robotę u konkretnego pracodawcy.


Po upływie 6 miesięcy dany obcokrajowiec musi wrócić do swego kraju, odbyć karencję 6-miesięczną i znowu podjąć starania o zatrudnienie na kolejne 6 miesięcy w Polsce.
Okazuje się też, że dochodziło do handlu oświadczeniami naszych pracodawców o zatrudnianiu Ukraińców. Otóż, przybysz zza wschodniej granicy, gdy dostał pozwolenie na pracę i przyjazd do Polski nie podejmował roboty u nas. Miał za to otwartą drogę do wszystkich państw unii Europejskiej. Przybysze ze Wschodu, po przekroczeniu naszej granicy wyjeżdżali więc dalej, do Niemiec, Austrii, Francji. Dlatego teraz wprowadzono zasadę, że na dokumencie o pozwoleniu na legalną pracę, przybijana jest pieczątka straży granicznej, z datą przekroczenia granicy.

 
Najdłużej na trzy lata

Trochę inaczej sytuacja wygląda, gdy chcemy zatrudnić obcokrajowca zza wschodniej granicy na czas nieokreślony.
W takiej sytuacji polski pracodawca składa do PUP ofertę pracy. Oferta ta jest ogłaszana w miejscowym urzędzie pracy przez okres 2 tygodni.
– Wówczas my wystawiamy opinię, czy na trenie działania naszego urzędu są bezrobotni nasi fachowcy o takiej specjalności, czy też ich nie ma. Jeśli ich brakuje, wówczas sprawa jest kierowana do Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie – tłumaczy M. Krupa z kieleckiego pośredniaka.

Jak informuje Małgorzata Oczos, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego, udzoziemiec (osoba nieposiadająca obywatelstwa polskiego), aby pracować legalnie w Polsce musi uzyskać zezwolenie na pracę (o ile jest to wymagane). Wykonywanie pracy niekoniecznie musi mieć formę umowy o pracę, mogą to być także inne umowy przewidziane przez kodeks cywilny (np. umowa zlecenie, umowa o dzieło), a także świadczenie usług na zasadzie delegacji (powyżej 30 dni w roku) oraz pełnienie funkcji w zarządzie podmiotów gospodarczych.


Zezwolenie na wniosek pracodawcy wydaje wojewoda (właściwy ze względu na siedzibę bądź miejsce zamieszkania pracodawcy).
Zezwolenie wydawane jest na czas określony, maksymalnie na 3 lata (lub na 5 lat dla cudzoziemca, który pełni funkcję członka zarządu w firmie zatrudniającej powyżej 25 osób, zaś przy delegowaniu w ramach usługi eksportowej – na okres delegowania z możliwością przedłużenia) na wniosek pracodawcy złożony najpóźniej na 30 dni przed upływem okresu ważności zezwolenia.

 

Więcej na temat: praca, Rzeszów

Komentarze (9)

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.