Małe sklepy spożywcze upadają. Sieci oferują im franczyzę
Carrefour oferuje sklepom pełną franczyzę. Od badania rynku, przez współfinansowanie wyposażenia sklepu, 22-tygodniowy kredyt kupiecki przy pierwszych zakupach po doradztwo w bieżących sprawach. Zarabia, sprzedając sklepom swoje towary i pobierając prowizję od obrotu - poniżej 1 proc.
Około 60 właścicieli osiedlowych i wiejskich sklepów spożywczych z Podkarpacia wzięło udział w szkoleniu na temat franczyzy. Spotkanie jest jednym z 9, jakie w polskich miastach organizuje Carrefour Polska.
Celem warsztatów, z jednej strony poszerzenie wiedzy na temat franczyzy, z drugiej zachęcenie właścicieli małych sklepów do powieszenia logo Carrrefoura na swoich drzwiach i przyjęcia filozofii sprzedaży towarów tej firmy.
2,8 tys. małych sklepów zamknięto
Carrefour jest jedną z wielu marek, które oferują franczyzę. Rynek franczyzy błyskawicznie rośnie, a firmy walczą o klienta. Dlatego tak ważne jest przejrzenie różnych ofert i ich porównanie. Dla wielu to wyjście z kryzysowej sytuacji.
Z badań AC Nielsen wynika, że 90 proc. Polaków robi zakupy w sklepach osiedlowych, a blisko 40 proc. odwiedza je codziennie.
Cenimy małe sklepy za lokalizację, przyjazną atmosferę i dogodne godziny otwarcia. Mimo to ich liczba wciąż się zmniejsza. Tylko od stycznia do lipca tego roku zamknięto w Polsce 2,8 tys. takich sklepów.
Zgodnie z danymi GUS, sektor małych, samodzielnych sklepów spożywczych w województwie podkarpackim zmniejszył się w okresie rok do roku, od czerwca 2011 do czerwca 2012 o 1,7 tys. podmiotów. Odpowiada to blisko 7% ogólnej liczby takich przedsiębiorstw w regionie.
Różne oblicza franczyzy
- Handel się konsoliduje, tak jak to się stało w przypadku pozostałych branż. Sieci handlowe, dyskonty otwierają sklepy w coraz mniejszych miejscowościach, za 2-3 lata wielu drobnych właścicieli będzie mieć poważne problemy - stwierdza Francois Vincent, dyrektor ds. rozwoju franczyzy w Carrefour Polska. - Dlatego na nasze oferty franczyzy otwiera się coraz więcej przedsiębiorców. Co ciekawe, na Podkarpaciu pierwsze umowy podpisaliśmy ze sklepami prowadzonymi przez gminne spółdzielnie w Leżajsku, Przeworsku i Medyce.
Myśląc o franczyzie warto zastanowić się, jaka forma przyjęcia cudzego logo nas interesuje. Jedni oferują głównie logo i towar ze swojej hurtowni, inni - także całą koncepcję prowadzenia biznesu, które obejmuje nawet sposób ułożenia towarów na półkach i pomoc w doborze odpowiedniego asortymentu. Dlatego zanim pochopnie zdecydujemy się na danego franczyzobiorcę, powinniśmy sprawdzić różne oferty. Przeanalizować, która farnczyza pozwoli nam zwiększyć zyski i ile to nas będzie kosztować.









Komentarze (5)
człowiek już taki jest, że jak liczyć co nieco potrafi to nie pozwoli konia z siebie robić i płacić za chłam jak za towar z wyższej półki a to się praktykuje nagminnie, że "biznesmeny" jeżdżą po hipermarketach kupują najtańsze proukty a u siebie chcą je sprzedawać jak towar markowy; ruch w takich punktach jest niewielki to i często towar nadpsuty można przynieść do domu i komu za swoje pieniądze chce się chodzić wykłócać - omija się je szerokim łukiem i tak chytry traci dwa razy. Uczciwy, obrotny sprzedawca się bać nie musi, bo zawsze będzie miał klientów.
Oczywiście że Rzeszowskie sklepy spożywcze się zdecydowały na francyzę jak np. Odido, SPAR, czy Słoneczko :) a nie takie francuskie...
A co nasze polskie to już nie dobre? Nasze powinno być w naszym kraju najlepsze, najtańsze. I powodować zadowolenie tego kto wyprodukował, kto sprzedał i kto zjadł. I dobrze by było żeby ten łańcuszek zaczynał się u nas w Polsce a kończył też na Nas a może i całej europie a może i swiecie - ale to wersja optymistyczna. POrawda jest taka, że choćby przez taki problem zagranicznych hipermarketów zatracamy swoją narodowosć. A człowiek bez narodowosci staje się kur...ą a taka jak spadnie na dno to już ciężko ma się odbić.
Nasz Sklep to dopiero dobra siec. Sklepy premium najwysza półka
Świeży towar i super ceny
A czy to się czasem po naszemu ajencja nie nazywa?