Magistrze, przesiądź się do koparki
Magistrze, przesiądź się do koparki
Firmy poszukują na Podkarpaciu wyspecjalizowanych pracowników w konkretnej dziedzinie. Tymczasem przebierać mogą głównie wśród osób, które wprawdzie mają zawód, ale niestety zbyt ogólny.
Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie już po raz kolejny opracował ranking zawodów deficytowych i nadwyżkowych w naszym regionie. Powstał na podstawie liczby ofert pracy zgłoszonych w danym zawodzie i liczby zarejestrowanych w tym zawodzie w powiatowych urzędach pracy.
- Tradycyjnie zawodami o znacznym stopniu nadwyżki bezrobocia nad wolnymi miejscami pracy były te związane z rolnictwem, naukami humanistycznymi, jak historia czy socjologia oraz ekonomią –wyjaśnia Tadeusz Gospodarczyk, zastępca dyrektora WUP w Rzeszowie.
Łatwiej po politechnice
Okazuje się, że nasi pracodawcy najbardziej zainteresowani są osobami z wykształceniem wyższym technicznym i specjalistycznym. Na przykład bez problemu zatrudnienie, niemalże od zaraz, ma personel medyczny. Łatwo o pracę mają również ci wszyscy, którzy wykształceni są w konkretnej dziedzinie, jak np. technik/inżynier budownictwa lądowego z uprawnieniami.
Wśród 30. zawodów nadwyżkowych jest kilkunastu techników. Tymczasem na liście najbardziej pożądanych jest tylko jeden – technik mechanik urządzeń przemysłowych.
Dlaczego technicy ekonomiści, analitycy, mechanicy, hotelarstwa czy ochrony środowiska i wielu innych, którzy mogą pochwalić się zawodem są bez szans na rynku pracy? – Bo sprawy nie ułatwia im to, że kończąc szkołę średnią mogą pochwalić się głównie ogólną wiedzą. Wszystko przez to, że poziom naszego szkolnictwa pod względem praktyk jest wyjątkowo niski. A dla pracodawcy liczy się przede wszystkim fach w ręku – podkreśla Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków w Work Service.
Łatwy kierunek nie daje pracy
Najmniejsze szanse na znalezienie pracy mają bezrobotni specjaliści, czyli ci z wyższym wykształceniem. Najczęściej po kierunkach humanistycznych. Na jedną ofertę pracy przypadało ok. 9 bezrobotnych. Dla porównania, dla techników i innego średniego personelu –7 osób.
Wśród osób z wyższym wykształceniem najgorzej mają socjolodzy. Miesięcznie rejestruje się ich na bezrobociu kilkadziesiąt osób. Tymczasem w ciągu pół roku wpłynęły do pośredniaków pojedyncze oferty. To nikogo nie zaskakuje. Ten zawód od wielu lat należy do nadwyżkowych.
Dlaczego więc młodzież wciąż garnie się na socjologię? – Bo przy wyborze kierunku pewnie myślą o łatwości jego ukończenia – twierdzi Paweł Dubis z Biura Karier Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Może w tej chwili nie ma na nich zapotrzebowania, ale za dwa, trzy lata powinno się to zmienić. Będą nimi zainteresowane firmy, które zajmują się badaniem rynku w danej branży. Już teraz można zauważyć, że takich firm przybywa - dodaje Paweł Dubis.
Pożądani fachowcy budują autostradę
Na drugim biegunie są zawody i specjalności, które związane są z całą infrastrukturą drogową. Wśród 30. zawodów deficytowych jest sporo różnego rodzaju operatorów sprzętu budowlanego. Nic dziwnego, Podkarpacie to jeden wielki plac budowy. Ale do czasu.
- Autostradę w końcu kiedyś wybudują i ci wszyscy fachowcy zostaną bez pracy. By mieć pracę, będą musieli się przekwalifikować na rynek nieruchomości. W tej chwili jest on w lekkim uśpieniu, ale za pięć lat społeczeństwo będzie bardziej zamożniejsze. Wzrośnie automatycznie zapotrzebowanie na mieszkania – przekonuje Krzysztof Inglot.
Zawody nadwyżkowe
- technik żywienia i gospodarstwa domowego
- socjolog
- inżynier rolnictwa
- dziewiarz
- technik ekonomista
- filolog – filologia obcojęzyczna
- rolnik upraw polowych
- nauczyciel wychowania fizycznego
Zawody deficytowe
- operator spycharki
- pracownik kancelaryjny
- laborant budowlany
- monter reklam
- menedżer produktu
- pracownik ochrony fizycznej I stopnia
- monter pojazdów i urządzeń transportowych
- opiekun osoby starszej
* Dane WUP w Rzeszowie


Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati