Autostradą A4 kibice nie dojadą na mecz Euro 2012

05:00 pt. 03-02-2012 — jap

A A A

Autostradą A4 kibice nie dojadą na mecz Euro 2012

Praca na budowie autostrady A4 wre, jednak nie tak szybko jakby chciała rządowa propaganda. Fot. N. Ziętal.

Przed mistrzostwami Euro 2012 nie zostanie dokończona budowa żadnej z zaplanowanych dróg. Nawet cud nie pomoże w realizacji szumnych obietnic rządu z 2008 r. Taki obraz wyłania się z najnowszego masterplanu rządowej spółki PL.2012.

Masterplan to aktualizowany co jakiś czas harmonogram realizacji inwestycji, zaplanowanych w związku z mistrzostwami EURO 2012. Obejmuje budowę stadionów, sieci kolejowej, drogowej itp. W Podkarpackiem dotyczy dróg.
Według najnowszej edycji masterplanu, żadna z zaplanowanych autostrad nie będzie ukończona przed mistrzostwami. A4, która ma przebiegać przez Podkarpackie, nie ma szans nawet na przejezdność. Istnieje zagrożenie, że spora część naszej trasy nie będzie ukończona nawet w tym roku.
 

 

Naliczanie kar dla wykonawców

Odcinki A4, które zakwalifikowano jako te, które nie powstaną przed Euro to Krzyż – Pustynia oraz Rzeszów – Jarosław. Zaznaczono na nich „opóźnienia krytyczne”, co oznacza, że prace wymagają sporego przyspieszenia, aby mogły zostać zakończone.
W naszym regionie budowniczowie tłumaczą opóźnienia wyjątkowo ulewnymi deszczami wiosną i początkiem lata oraz przedłużającymi się badaniami archeologicznymi. Łącznie zgłoszonych zostało 123 roszczenia czasowe o przedłużenie terminu ukończenia inwestycji, ale tylko trzy zostały uznane. Zaczęły się sypać kary dla wykonawców.
- 88,4 tys. złotych brutto kary dziennie jest naliczane dla Mostostalu Warszawa, która buduje autostradową obwodnicę Rzeszowa, od węzła Rzeszów Centralny do Rzeszów Wschód – informuje Joanna Rarus, rzecznik podkarpackiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na kibiców czekają szlabany na międzynarodówce

Jednak obwodnica Rzeszowa to odcinek, które najprawdopodobniej będzie ukończony jako pierwszy w Podkarpackiem. Z dłuższych zapewne będzie to trasa Jarosław – Radymno, budowana przez Budimex.
- Po raz pierwszy dane zawarte w raporcie PL.2012 są prawdziwe. Skończyło się mydlenie oczu – dla Rzeczpospolitej komentuje Adrian Furgalski, dyr. w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.
Co to oznacza dla kierowców – kibiców, którzy z Niemiec czy choćby Wrocławia będą chcieli dojechać na mecz do Lwowa? W Podkarpackiem będą kluczyć pomiędzy gotowymi odcinkami autostrady, tymczasowymi dojazdami z nich do istniejących dróg i zatłoczonymi krajówkami. Wysoce prawdopodobne jest, że np. w Radymnie, po zjeździe z autostrady, jadąc w stronę przejścia granicznego w Korczowej, zostaną skierowani na obecną część międzynarodówki. Tę zatrzymuje tutaj przejazd kolejowy z opuszczanymi szlabanami. Takie rozwiązanie funkcjonuje dzisiaj. Ewenement na międzynarodówkach.

 

Norbert Ziętal
n.zietal@nowiny24.pl
Twoja ocena: Brak Średnia: 3.1 (17 votes)